Wydarzyło się w listopadzie 1730 roku CZ.2

Opublikowano: poniedziałek, 23, listopad 2015 20:12
Bartłomiej Suski

Hans Hermann von KattePośród kart historii naszego miasta ta jedna ma kolor najczarniejszy. Gdyby spełniła się wola możnych tego świata „historia została by zapomniana” a świat nie usłyszałby o niej nigdy. Stało się jednak inaczej, kiedy kronikarz Brandenburgii Theodor Fontane przybywa tutaj wiek po wydarzeniach, które odcisnęły tragiczne piętno w życiu Fryderyka II Wielkiego, którego przyjaciel właśnie w murach kostrzyńskiej twierdzy został ścięty. Jaki miałby bieg historii, gdyby do tego wydarzenia nie doszło? 6 listopad 1730 roku i egzekucja porucznika Hansa Hermana von Katte do dzisiaj budzi emocje. Czas na część drugą naszej opowieści.

katte4 

Hans Hermann von KatteAkt III - Katte wkracza na scenę

Hans Hermann von Katte (ur. 28.02.1704 roku) był porucznikiem elitarnej jednostki, będącej gwardią przyboczną króla Fryderyka Wilhelma I. Pochodził ze starej szlacheckiej rodziny, która była przy Hohenzollernach od stuleci. W rodzinie miał wielu wysokich rangą oficerów a ojcem był sam generał Hans von Katte. Wywodzący się z majątku w Wust (który istnieje do dzisiaj) wydawał się zatem kandydatem idealnym. Wydawał się, bowiem to, czego król nie wiedział to fakt, że v. Katte był miłośnikiem francuszczyzny znanej z samego Paryża i zwiedził już kawał ówczesnej Europy, która wchodziła w wiek Oświecenia. Był utalentowanym muzykiem, pisał wiersze i miał duszę artysty. Co więc robił w armii? Jak już wspomniałem, państwo Fryderyka Wilhelma I było państwem militarystycznym, gdzie jeśli szlachcic chciał spełnić swoje marzenia musiał najpierw służyć krajowi. Tak więc król niechcąco zderzył dwie zupełnie podobne do siebie osobowości, które bardzo szybko się zaprzyjaźniły. Książę Fryderyk i porucznik von Katte zdaniem Wilhelminy (siostry Fryderyka) oddawali się pijaństwu, lubieżnym zabawom i hazardowi - czy w takim klimacie mogła być mowa o kuciu charakteru przyszłego władcy? Jak wszystko wskazuje, Hans Hermann podkochiwał się ze wzajemnością w Wilhelminie, a przy sobie miał zawsze jej portret. Czyżby zatem z Fryderykiem łączyło go coś więcej niż plan ucieczki? Tego już pewnie się nie dowiemy...

 katte5

Akt IV - przygotowania

Jako „opiekun” księcia młody porucznik był wielokrotnie świadkiem jak syn był dręczony przez ojca i jak był traktowany przyszły władca Prus, przyszły król. Przyjaźń łącząca obu panów pozwoliła aby wspólnie zaplanowali ucieczkę spod tyrani ojca. Celem azylu miała być Anglia, gdzie rządzili również Hohenzollernowie. Zastanawiające jest, czy matka Fryderyka, która przecież chciała połączyć Anglię z Prusami podwójnym węzłem małżeństwa, nie miała przypadkiem w tym planie swojego udziału? Czytając uważnie pamiętniki siostry księcia trudno nie zauważyć, że ona z pewnością wiedziała o całym przedsięwzięciu, a matka pomagała zatrzeć ślady - zatem można wnioskować, że ta teza jest jak najbardziej słuszna. Jakby nie było, młody Fryderyk miał uciec do Anglii, aby stamtąd być może ruszyć na Prusy i jako dowódca wielkiej armii sięgnąć po tron lub poczekać na śmierć ojca. Plan ten wydawał się dosyć trudny do wykonania, a w państwie, gdzie wszędzie byli szpiedzy, cała sprawa utrzymana była w ścisłej tajemnicy. Tak więc młody v.Katte stał się narzędziem w rękach możnych tego świata - zbuntowany książę nie wahał się użyć jego oddania do niego jako przyszłego króla i przyjaciela a królowa zapewne widziała w nim gwaranta spełnienia swoich aspiracji. A być może za zasługi dla Prus młody porucznik poślubiłby księżniczkę Wilhelminę? Wszystko zostało zaplanowane co do dnia i rok 1730 miał być rokiem wyzwolenia spod tyranii ojca. Stało się jednak inaczej a niemałą rolę odegrał w tym Kostrzyn.

 katte6