Ostrze Katta - pamiątka po roku 1730

Opublikowano: poniedziałek, 28, grudzień 2015 21:41
Bartłomiej Suski

Muzeum w BrandenburguNa zakończenie naszego kącika historycznego w roku 2015 prezentujemy naszym czytelnikom niezwykły zabytek, wokół którego przez lata narosły legendy. Mowa o mieczu katowskim, ktorym ścięto Hansa Hermanna von Katte 6 listopada 1730 a w literaturze znanym jako "Ostrze Katta". Wiemy, że istniały dwa takie ostrza - jednym wykonano egzekucję a drugi należał do kata Kauffmanna, który miał dokonać egzekucji, gdyby zawiódł pierwszy kat. Powód był prozaiczny - praktycznie nigdy egzekucji nie wykonywano na trzeźwo a zdarzało się, że kat był zbyt pijany, aby dobrze wykonać swoje zadanie...

Ostrze Katta

Miecz istnieje do dzisiaj i jest wystawiony w Frey-Haus Museum w Brandenburgu. Jest to ostrze niezwykłej urody, wykonane z białej stali o lekkim odcieniu niebieskiego. Bije z niego jakaś niesamowita moc i jak przystało na miecz katowski jest niezwykle ozdobny. Ma 1,09 m długości i jest tępo zakończony co tylko świadczy o jego pzreznaczeniu. Sama klinga ma długość 84 cm i szerodkość 4,4-5 cm. Rękojeść stanowi drewniane, sześciokątne zwieńczenie miecza z brązową głowicą na jej końcu. Na stalowym ostrzu znajdują się dwie inskrypcje: "Ja przenoszę grzeszkników przed Sąd Ostateczny" a na drugiej stronie "Podnosząc miecz modlę się za grzesznika". Całość dopełniają grawerowane szubienice. Te wszystkie piękne oznaczenia to jednak próba zmycia z kata grzechu, jakim jest niewąpliwie zabójstwo z zimną krwią, nawet w imię prawa. Warto także podkreślić, że na mieczu wyryto zalediwe trzy nazwiska: Urlich, v.Catt oraz Stelw. O ile jedno łatwo zidentyfikować,m dwa pozostałe owiane są mgłą tajemnicy..

Ostrze Katta

Do kogo należał ów miecz? Dzisiaj już wiemy, że został wykonany na zlecenie kata Coblenza z Bleeskow, a niektórzy twierdzą nawet, że mieszkał on w Kietz! O samym kacie nie wiemy zbyt wiele, poza tym, że był niewiele starszy od porucznika v. Katte na którym wykonał wyrok. Wiemy również, że w roku 1852 za 50 talarów ostrze to kupił baron Albert von Katte. Miecz był przechowywany jako pamiątka tragicznych wydarzeń w domu rodu von Katte aż do roku 1932, kiedy inny baron Albert von Katte sprzedał ten miecz w Roskow. Nie wiadomo, jak się znalazł przed wojnąw Wust, ale mamy potwierdzone informacje, że w roku 1945 przewędrował jako łup wojenny do USA i... tutaj pojawia się ciekawa historia. Otóż żołnierz, który przywiózł go do domu w krótkim czasie stracił niemal cała rodzinę. Zrozumiał, że na tym niezwykłym ostrzu ciąży klątwa i tak oto od roku 1948 znalazł się w muzeum w Brandenburgu. Tak przynajmniej głosi legenda, a ów żołniezr miał być ostatnią ofiarą "Ostrza Katta"...


Na zdjęciach:

- u góry od lewej: pierwszy dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyn Sławomir Górka, Klaus Thiel przedwojenny mieszkaniec miasta Kostrzyn, dyrektor muzeum w Brandenburgu, Bartłomiej Suski regionalista z Kostrzyna nad Odrą, Heike Köhler ekspert od "Ostrza Katta" w brandenburskim muzeum

- pozostałe zdjęcia: fragment miecza z inskrypcją oraz Klaus Thiel oglądający Ostrze Katta na ekspozycji w Brandenburgu - fot. B. Suski