Küstrin, Kostrzyn zabytki (nie)znane

Opublikowano: środa, 06, kwiecień 2016 22:14
as

Ryszard Dubik

„Küstrin, Kostrzyn zabytki (nie)znane” to cykl filmów autorstwa Ryszarda Dubika, który stara się ukazać miejsca zwyczajne a jednak często nieznane. Autorski projekt utalentowanego kostrzyńskiego filmowca doczekał się już kilku odcinków i planowane są już kolejne. O cyklu postanowiliśmy więc porozmawiać z Ryszardem Dubikiem, który opowiedział nam o swoim pomyśle…

 

 

red: skąd pomysł na taką tematykę filmów? Ryszard Dubik: Kostrzyn nad Odrą to nie tylko twierdza. Są tutaj także inne miejsca, które warto pokazać nie tylko mieszkańcom naszego miasta ale wszystkim zainteresowanym historią Kostrzyna. Miasto jest już znane z Twierdzy Kostrzyn i jej murów obronnych ale wokół nich istnieje mnóstwo obiektów, które warto pokazać, bo są często nieznane.

red: jak wybierane są te (nie)znane miejsca? Ryszard Dubik: Niektóre chodziły za mną już od jakiegoś czasu. Chciałem je pokazać, udokumentować na filmie, bo niestety z upływem czasu ulegają degradacji. Za kilkanaście lat tych miejsc w ogóle może już nie być tak jak koszary za Odrą o których opowiada pierwsza część cyklu. Niektóre miejsca wskazują mi inne osoby, które doradzają mi, co warto byłoby jeszcze udokumentować. Przykładem może być tutaj Jerzy Dreger i Krzysztof Socha z Muzeum Twierdzy Kostrzyn, którzy zainteresowali mnie zabytkowym cmentarzem w Küstrin-Kietz o którego istnieniu nie miałem pojęcia. Efekt można zobaczyć w drugiej części. Często oglądamy z łezką w oku przedwojenne widokówki miasta, zachwycając się, jak wyglądało ono przed zniszczeniem. Myślę, że być może ktoś za jakieś sto lat z takim samym sentymentem sięgnie po moje filmy.

 

 

red: co zobaczymy w kolejnych częściach? Ryszard Dubik: Zamierzam pokazać miejsca, przy których ludzie na co dzień przechodzą i nie zdają sobie sprawy z ich historii. Na pewno takim miejscem jest kaplica na ul. Wyszyńskiego. Są to też te wszystkie budynki, które przetrwały wojnę i mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć do informacji lub wspomnień ludzi, którzy będą potrafili powiedzieć o tych obiektach coś ciekawego. Dużo zależy także od pogody bo niektóre z tych miejsc są niedostępne w określonych warunkach. Na razie nie chcę za dużo zdradzać - proszę śledzić mój profil na YouTube czy FB.

red: no dobrze, a można wiedzieć, dlaczego akurat film a nie np. fotografia? Ryszard Dubik: Filmowaniem zająłem się już w szkole średniej. Zaczynałem od imprez domowych, potem filmowałem różnego rodzaju spotkania i projekty. Teraz przyszedł czas na doskonalenie. W czerwcu tego roku skończę Lubuską Szkołę Telewizji i Filmu w Zielonej Górze, gdzie swoje zainteresowania doszlifowałem, nabrałem praktycznej wiedzy. Wciąż się jednak uczę.

 

 

red: czego zatem możemy życzyć? Ryszard Dubik: Filmy robię we własnym zakresie i swoim własnym sprzętem. Fajnie by było, gdyby ktoś chciał  nawiązać współpracę związana z tym projektem , wesprzeć go sprzętowo lub finansowo  - do naprawdę ciekawych ujęć np. z powietrza niezbędny jest odpowiedni sprzęt a to niestety sporo kosztuje. Wiadomo, że lepszy sprzęt to doskonalszy efekt końcowy i większe możliwości twórcze. Życzyłbym sobie zatem, żeby z jednej strony znaleźć kolejne ciekawe miejsca i osoby, które o nich opowiedzą a z drugiej ludzi, którzy będą wspierać moją pasję.

red: Dziękuję zatem za rozmowę i życzę odkrywania kolejnych (nie)znanych miejsc.