koronawirus-baner

Czerwcowe roje

bzzMamy połowę czerwca, za nami już miody wczesne z mniszka czy klonu z domieszką wielu roślin, które swym kwitnięciem zwiastują wiosenny rozwój w przyrodzie. Razem z kwitnieniem rzepaku uważanym, jako pożytek rozwojowy dla rodzin pszczelich na początku maja pojawił się nastrój rojowy. W tym roku również było obfite rojenie się pszczół, jest to zjawisko naturalnego podziału rodziny. Mimo wielu metod ograniczających i przeciwdziałających rojeniu się pszczół, pszczelarze mieli pełne ręce pracy przy zdejmowaniu rójek z drzew, krzewów i innych naturalnych obiektów. Wiele rodzin odleciało w poszukiwaniu nowego miejsca i zasiedlały opuszczone ule oraz naturalne miejsca np. dziuple czy miejsca dostępne w wypróchniałych drzewach. Roje pszczół najczęściej wędrują w godzinach popołudniowych. Po pokonaniu jakiegoś odcinka uwieszają się na przypadkowych drzewach czy krzewach w mieście lub w naszych ogródkach przydomowych. Na chwilę przerwały swoją podróży by przeczekać do następnego dnia. Nie raz zdarza się, że dwa lub kilka dni wiszą i oblatują teren w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca na stałe gniazdowanie.

 Po przenocowaniu lub pobycie kilkudniowym, najczęściej przed południem przy sprzyjających warunkach pogodowych, w słońcu odlatują w dalszą drogę w celu znalezienia dogodnego miejsca na założenie gniazda. Widząc takie zjawisko siadających pszczół i wiążącego się roju na drzewie obawiamy się, że zostaniemy przez nie pożądleni, co jest mało prawdopodobne. Pszczoły rojąc się zabierają ze sobą pokarm, który powinien im starczyć na parę dni do przeżycia. Nie mając możliwości gromadzenia go w plastrze muszą go przetrzymywać w wolu, jest mocno obładowana i nie ma ochoty na żądlenie. Zatem nie musimy się zbytnio obawiać, że zostaniemy zaraz napadnięci przez pszczoły. Jednak zawsze powinniśmy przy kontakcie ze zwierzętami jak i pszczołami zachować ostrożności i nie zbliżać się do takiego wieszającego się roju. Nigdy nie powinnyśmy stawać na drodze pędzącym zwierzętom jak i lecącemu rojowy. Jeżeli taka rójka po zawieszeniu się i uwiązaniu kłębu na wybranym miejscu uspokoi się to i my możemy być spokojni, następnego dnia odleci. Jednak gdyby usiadła nam tak, że musimy koło niej cały czas przechodzić i ją omijać, wówczas jest inna sytuacja i trzeba ją stamtąd zabrać. Nie róbmy tego sami jak nie potrafimy, bo możemy stworzyć zagrożenie i niebezpieczeństwo dla siebie i otoczenia. Jednak w polskim prawie nie jest określone kto to ma zrobić i jak mamy postępować z pszczołami. Zatem najlepiej jest skontaktować się ze znajomym pszczelarzem i poprosić go o pomoc by zdjął rój i zabrał go, w innym przypadku straż pożarną. Masowe rojenie powoli już się kończy, jeszcze pojawiają się pojedyncze roje. Jednak w pasiekach niezależnie od tego, że pszczoły się roiły to nadal gromadziły zapasy w ulach. Już zakończyliśmy zbiór miodów wiosennych. Jak nigdy w tym roku dopiero zakończyła kwitnąć robinia akacjowa (akacja). W poprzednich latach na naszym terenie akacja zakwitała pod koniec maja, w tym roku w czasie kwitnięcia akacji wystąpiła spadź. Pogoda sprzyja kwitnieniom roślin. Wysoka temperatura w dzień i ciepłe noce sprzyjają występowaniu spadzi. Na drzewach liściastych i roślinach od jakiegoś czasu pojawiła się mszyca a to zwiastuje pojawienie się spadzi. W tym roku bardzo wcześnie pojawił się miód spadziowy z drzew liściastych w naszych ulach. Na dodatek miód akacjowy jest zabarwiony miodem spadziowym. Aktualnie jesteśmy w trakcie pozyskiwania z uli miodu nektarowego akacjowego z domieszką spadzi. Zaczynają rozkwitać pierwsze lipy. Jednak wcześniej na tych drzewach pojawiła się spadź. To zwiastuje pojawienie się w krótkim czasie kwiatów na lipie. Jednak drugim warunkiem by lipa dobrze miodowała musi być dobra i sprzyjająca pogoda.

W najbliższym czasie w przewidywanych prognozach pogody wskazuje się na słoneczne i ciepłe lato. Dla przyrody nie jest to dobre, bo słoneczny dzień i wysoka temperatura wysusza glebę z zapasów wody usychają rośliny i trawy. Zatem zadbajmy o zapasy wody ale róbmy to z przemyśleniem. Zjawisko to będzie pojawiać się coraz częściej. Będzie dla nas dokuczliwe a my będziemy szukać zacienienia od słońca. Gdzie tu się schronić jak nie ma drzew bo już zostały powycinane. Nowe jeszcze nie urosły albo ich wcale nie posadziliśmy. Pozostaje nam odkryty teren nasłoneczniony i do tego jeszcze wybrukowany kostką brukową. Trawniki bez podlewania i nie osłonięte drzewami nie przetrwają. Jesteśmy skazani na własne życzenie bo wcześniej nie zadbaliśmy o to by zacienić swoje obejście odpowiednimi drzewkami czy inną roślinnością. Dziś trzeba się zastanowić nad tym jak to zmienić by było lepiej a upał nam nie dokuczał we własnym obejściu.

Aktualna sytuacja pozwala nam na zaproszenie w celu odwiedzań i spotkań w SKANSENIE PSZCZELARSKIM jednak z zachowaniem ogólnie zalecanych środków ostrożności. Skorzystaliśmy z sytuacji i jesteśmy na ukończeniu prowadzonych prac przygotowujących do zwiedzania. Otrzymaliśmy kolejne ciekawe eksponaty, które wzbogacą ekspozycję SKANSENU PSZCZELARSKIEGO. Dziękujemy wszystkim za przekazanie eksponatów, niekiedy są to pamiątki rodzinne dotyczących pszczelarstwa. Materiały te pomogą nam opracować historię pszczelarstwa w naszym regionie a w szczególności w mieście Kostrzynie nad Odrą i okolicach..

Jak pozwoli na to sytuacja i skończą się obostrzenia zapraszamy do odwiedzania naszego miejsca, w którym historia związana z bartnictwem pszczelarstwem jest ciągle żywa za sprawą tu wystawionych do zwiedzania eksponatów i związanych z naszym miejscowym pszczelarstwem.

biuro

KORONAWIRUS

01-korona
OGÓLNE ZALECENIA 
 
mycie
JAK MYĆ RĘCE?
 
02-podejrzenie
PODEJRZEWASZ ZARAŻENIE?
 
seniorzy
INFORMACJE DLA SENIORÓW
 
06-zalecenia
ZALECENIA (4.04.2020)
 
koronawirus-baner 
WIĘCEJ:

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od stycznia 2020 r.
meble

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
   

znajdziesz nas w gazecie

logo