koronawirus-baner

Nasi w Zamościu

wycieczka do Zamościa

Z inicjatywy Zarządu Klubu Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Kostrzynie nad Odrą zorganizowana została w dniach 2-7 sierpnia br. wycieczka do Zamościa, Żółkwi, Bóbrki, Lublina, Kazimierza Dolnego i Lwowa. Organizację wycieczki zlecono fundacji kresowej „Polonia” a transport autokarem zabezpieczyła firma Roberta Rudyka z Międzyrzecza.

Wycieczkę uwieczniła na zdjęciach Halina Kochanowska a relację z podróży przedstawił Józef Żarski.

Karczma BIDA

 

Pierwsi uczestnicy wycieczki wsiadają do autokaru już w Gorzowie Wlkp., po drodze zabierają kolejnych z Bogdańca, Dąbroszyna a zasadnicza grupa wsiada w Kostrzynie nad Odrą. Razem 28 osób. Kilka minut po godz. 4:00 2 sierpnia ruszamy w podróż. Zebranym przedstawia się pilot wycieczki Ryszard Derkacz. Wita wszystkich serdecznie, prosi o sprawdzenie posiadanych paszportów i życzy wszystkim szczęśliwej podróży. Z Kostrzyna nad Odrą jedziemy bezpośrednio do Zamościa, około 735 km od naszego miasta. Na trasie zaplanowano trzy postoje: MOP Targowa Górka, MOP Polesie i w karczmie „Bida” w Bogucinie przed Lublinem. Karczma zaskakuje nas swoją urodą, wspaniałym wystrojem, ciekawą architekturą i smacznym jedzeniem.

mury obronne Zamościa

 

O godzinie 16:00 jesteśmy już w Zamościu i zaczynamy zwiedzanie miasta. Przed murami obronnymi wita nas w stroju szlacheckim miejscowy przewodnik Tomasz Bronisz. Moim zdaniem, spodnie niezbyt pasowały do całości ubioru, a buty świadczyły o licznych przejściach w wieloletniej służbie. Zamość liczy obecnie 65 tys. mieszkańców, dawne miasto-twierdza nazywane jest Perłą Renesansu, Miastem Arkad i Padwą Północy. Od razu pozostajemy pod wrażeniem pięknie odrestaurowanych murów obronnych  i otaczających je fos. Nie są one wypełnione wodą, ale niegdyś, w sytuacji zagrożenia miasta-twierdzy przez wroga, można je było wypełnić i tym samym utrudnić jego zdobycie. Bastiony i mury obronne przypominają nam nieco Twierdzę Kostrzyńską.

ratusz

Do Starego Miasta wchodzimy Bramą Lwowską, trafiamy na Rynek Wodny, stamtąd na Rynek Wielki a na końcu na Rynek Solny. Dłużej zatrzymujemy się na Rynku Wielkim, bowiem tu mamy dużą ilość zabytków. Przed nami ukazuje się ratusz ze swoją 52-metrową wieżą zegarową i wachlarzowymi schodami. Dowiadujemy się, że ratusz wzniesiony został w XVI wieku a zmodernizowany w XVIII wieku. Schody przed ratuszem dobudowano w latach 1767-1770. Wśród mieszkańców, według relacji przewodnika, padały głosy, aby je rozebrać, ale zwyciężył zdrowy rozsądek i schody pozostały. Robimy na nich pamiątkowe zdjęcie uczestników wycieczki. Wśród nich najmłodszy uczestnik - piętnastoletni Szymon Staniszewski.

Rynek

Po prawej stronie ratusza wznoszą się piękne kamienice ormiańskie: odnowione, kolorowe i z bogatą ornamentyką. Każda z nich ma swoją historię i nazwę. Jest kamienica Wilczkowska, Rudomiczowska, Pod Aniołem, Pod Małżeństwem i Pod Madonną. Obecnie mieści się w nich Muzeum Zamoyskie i Liceum Plastyczne. Wspaniałe kamienice otaczają cały rynek o wymiarach 100x100m. Wszystkie, poza jedną, zbudowane są według ogólnie przyjętego wzorca. Rynek Wielki tętni życiem, jest na nim dużo turystów, mieszkańców Zamościa, widzimy też, że odtwarzane są jakieś scenki batalistyczne, są żołnierze w strojach historycznych i słychać od czasu do czasu huk wystrzałów z broni palnej.

o szwedzkim stole

Jan Zamoyski po powrocie z Padwy, według relacji pana Tomasza, zamierzał zreformować Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. Jednak władze uczelni nie wyraziły zgody na żadne zmiany  w dotychczasowym jej funkcjonowaniu. Prawdopodobnie wiązało się to ze zwolnieniem wielu pracowników. Być może na przekór profesorom uczelni Jan Zamoyski postanowił i założył w 1594 roku Akademię Zamojską. Była to trzecia wyższa uczelnia w Polsce, a swoją działalność naukową prowadziła do 1758 roku, kiedy to zamknęli ją Austriacy.

Pałac Zamojskich

Kolejnym zabytkiem Starego Miasta jest Pałac Zamoyskich. Pełnił on różne funkcje: reprezentacyjną rodziny, szpitala wojskowego, a obecnie jest siedzibą sądu. Zamość to dawniej miasto wielu narodów, kultur i wyznań religijnych. Mieszkali w nim Polacy, Ormianie, Żydzi i inni. Mamy tu kościół katolicki, synagogę i dawną cerkiew grecko-ruską. Właśnie przechodzimy obok katedry ufundowanej przez Jana Zamoyskiego. Katedra jest Mauzoleum rodu Zamoyskich i mieści się w niej Muzeum Sakralne. Nie wchodzimy do środka katedry, bo  w tym czasie odbywa się Msza św.

brama wjazdowa

Wychodzimy Bramą Szczebrzeską na wolną przestrzeń za mury miasta a od przewodnika dowiadujemy się o obronnym znaczeniu twierdzy. Miasto-twierdza oparło się wojskom Bohdana Chmielnickiego w 1648 roku oraz wojskom szwedzkim w 1656 roku. I tu pan Tomasz opowiada, jak to król szwedzki Karol X Gustaw próbował podstępem wejść do twierdzy, bowiem zdobycie jej przez Szwedów nie wchodziło w rachubę, bo nie dysponowali działami do burzenia murów obronnych. Szwedzi zaproponowali, aby zostali przyjęci w mieście w charakterze gości. Jan Sobiepan Zamoyski odpowiedział, że do niego goście nie przychodzą wraz ze swoimi wojskami. Po wymianie różnych propozycji dotyczących spotkania Jan Zamoyski zgodził się wreszcie na ich przyjęcie. Śniadanie odbyło się poza murami miasta. Stoły uginają się od smakołyków i najlepszych trunków, ale wokół stołu nie było ani jednego krzesła. Trzeba było konsumować na stojąco. W ten sposób Jan Sobiepan Zamoyski zakpił sobie z podstępu szwedzkiego króla i upokorzył go. Na pamiątkę wydarzenia posiłek na stojąco  nazwano „stołem szwedzkim”. Ile w tym prawdy, ile legendy? Sądzę, że wspomniana anegdota, często powtarzana w Zamościu, jest daleka od prawdy. Prawdą natomiast jest to, że Szwedzi odstąpili od zdobywania twierdzy. Były też i gorsze dni twierdzy, bowiem zdobyły ją wojska szwedzkie w 1704 roku i wojska saskie w latach 1715-1716. Niedaleko nas słychać huk wystrzału z armaty. Okazuje się, że za 30 zł można było ją załadować i wystrzelić z niej. Chętnych z naszej grupy nie było.

mury obronne Zamościa

Wracamy do środka twierdzy. Po drodze mijamy budynek, który przewodnik określił „Centralką”. Zapytał, czy wiemy, skąd pochodzi ta nazwa? Większość z nas kojarzyła nazwę z centralą telefoniczną. Okazuje się, że nazwa pochodzi od tego, że był to pierwszy budynek w mieście, który miał centralne ogrzewanie i stąd też nazwa „Centralka”. Mieszkał w nim przez kilka lat poeta Bolesław Leśmian. Powoli wracamy do autobusu, wychodzimy ze Starego Miasta i po raz kolejny ukazują się nam zachowane w dużej mierze mury obronne twierdzy. Fortyfikacje Twierdzy Zamość zostały zbudowane w latach 1579-1618 na zlecenie Jana Zamoyskiego. Była to, po wieloletniej przebudowie, jedna z największych twierdz Rzeczpospolitej Obojga Narodów a następnie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. W 1866 roku została częściowo zlikwidowana na polecenie cara Aleksandra II. Rozbierali ją, jak to określa przewodnik, dość opieszale, stąd duże fragmenty zachowały się do dziś. Twierdza straciła wtedy na znaczeniu ale mury obronne już nie krępowały rozwoju miasta.

Żegnamy brawami przewodnika Tomasza Bronisza i zawiedzeni tym, że wyjeżdżamy z pięknego miasta, miasta o ciekawej historii i wielu wspaniałych zabytków, ruszamy w dalszą podróż. A o tym, co udało nam się zobaczyć m.in. we Lwowie w kolejnym odcinku.

 

biuro

KORONAWIRUS

01-korona
OGÓLNE ZALECENIA 
 
02-podejrzenie
PODEJRZEWASZ ZARAŻENIE?
 
03-seniorzy
INFORMACJE DLA SENIORÓW
 
04-zagranica
WRÓCIŁEŚ Z ZAGRANICY?
 
05-kwarantanna
KWARANTANNA
 
06-zalecenia
ZALECENIA (4.04.2020)
 
koronawirus-baner 
WIĘCEJ:

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od stycznia 2020 r.
meble

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
   

znajdziesz nas w gazecie

logo