Przeniesieni w średniowiecze

Opublikowano: poniedziałek, 29, sierpień 2016 10:15
Aleksander

Chwarszczany 2016W miniony weekend postanowiliśmy odwiedzić Chwarszczany. Powodem naszej wizyty była tradycyjna impreza rycerska, która odbywa się przy dawnej kaplicy Templariuszy co roku pod koniec sierpnia. Były wykłady naukowe, stoiska ze średniowiecznymi rzemieślnikami oraz cała masa atrakcji dla najmłodszych. W klimacie obozu rycerskiego gdzieś z zamierzchłej przeszłości można było m.in. zobaczyć machiny oblężnicze, uzbrojenie, rynsztunek, spróbować pitnego miodu czy dowiedzieć się jak budowano ryglowe chaty. Olbrzymią atrakcją była bitwa, który również w tym roku zgromadziła tłumy gapiów.

Chwarszczany 2016

Chwarszczany są miejscem idealnym do organizacji imprez rycerskich, o czym niejednokrotnie się już przekonaliśmy. Kiedy przybywamy na miejsce, na polanie odbywa się właśnie koncert muzyki dawnej a mimo spiekoty wystawione są różnorodne kramiki. Można odwiedzić kowala, bartnika, heraldyka czy budowniczego chat ryglowych ale także spróbować miodu pitnego sporządzonego według dawnych receptur, spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku oraz dosłownie dotknąć wszystkiego tego, co w średniowieczu używał stan rycerski. Można było podziwiać piękną architekturę dawnej kaplicy braci zakonnych, gdzie w ostatnim czasie odnowiono freski, prezentujących się po prostu przepięknie. Znużony wędrowiec mógł spróbować potraw prosto z pieca czy ogniska przy dźwiękach średniowiecznych instrumentów. Słowem: organizatorzy potrafili zabrać nas w klimat sprzed lat a gdyby nie komórki i współczesne ubiory zgromadzonej gawiedzi można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że Chwarszczany przeniosły się w czasie…

 

 

Podczas kilku dni organizatorzy przygotowali dla odwiedzających całą masę atrakcji. Można było oczywiście dowiedzieć się wiele o przeszłości tego miejsca korzystając z możliwości uczestnictwa w bezpłatnych wykładach. Była cała masa warsztatów a rzemieślnicy chętnie dzieli się swoją wiedzą i chętnych przy każdym stoisku nie brakowało. Były oczywiście tradycyjne walki rycerskie, pokazy sztuki konnej czy efektowne wystrzały z armat, których huk włączał alarmy współczesnych wierzchowców - czyżby wzdychały w swój sposób do minionej epoki? Wszędzie kręcili się rycerze, którzy kiedyś toczyli śmiertelne boje a dzisiaj razem biesiadowali. Towarzyszyły im oczywiście damy, giermkowie i konie, a wszędzie można natknąć się na średniowieczne klimaty w postaci wszechobecnego oręża, fragmentów rynsztunku czy proporców, które dumnie powiewały na wietrze. Mimo upalnej pogody widzowie na nudę nie mogli narzekać i tylko szkoda, że impreza byłą tak rozciągnięta w czasie. Dla nas to jednak nauka, że aby pojechać do Chwarszczan trzeba zarezerwować sobie więcej czasu bo naprawdę warto! Najdobitniej świadczyły o tym uśmiechy dzieciaków, które ze średniowiecznymi rekwizytami także chciały, choć na chwilę, zamienić się w rycerzy i damy dworu.

a jeszcze więcej o imprezie (opinie, artykuły, foto, wideo) [TUTAJ]