Kostrzynianie i nie tylko w Żółkwi

Opublikowano: wtorek, 27, wrzesień 2016 08:50
Józef Żarski

naze ekipa w ŻółkwiZ inicjatywy Zarządu Klubu Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Kostrzynie nad Odrą zorganizowana została w dniach 2-7 sierpnia br. wycieczka do Zamościa, Żółkwi, Bóbrki, Lublina, Kazimierza Dolnego i Lwowa. Organizację wycieczki zlecono fundacji kresowej „Polonia” a transport autokarem zabezpieczyła firma Roberta Rudyka z Międzyrzecza. Wycieczkę uwieczniła na zdjęciach Halina Kochanowska a relację z podróży przedstawił Józef Żarski. W tym miesiącu relacja z Żółkwi.

 w drodze...

Gościniec "Magnat" spełnia nasze oczekiwania. Pokoje są czyste, dobrze wyposażone, posiłki smaczne, obsługa miła i serdeczna. Po śniadaniu ruszamy w kierunku polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Hrebenne-Rawa Ruska. Granicę przekraczamy dość szybko i udajemy się do Żółkwi. Do miasta wjeżdżamy Bramą Lubelską i wkrótce zatrzymujemy się na rynku tuż przed zamkiem. Jest ciepło i słonecznie. Historię miasta przedstawił już w autobusie pilot wycieczki Ryszard Derkacz. Na miejscu poznajemy zabytki, o których mówił wcześniej. Rynek otaczają liczne kamienice pochodzące głównie z XVII wieku.

rynek w Żółkwi

Żółkiew liczy obecnie około 13.500 mieszkańców, należy do obwodu (województwa) lwowskiego i oddalona jest 35 km od granicy z Polską. Miasto zostało założone w 1597 roku przez hetmana koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Zaprojektował je prawdopodobnie Paweł Szczęśliwy. Magnat chciał mieć prywatne miasto, które miało przypominać renesansowy Zamość Jana Zamoyskiego. Fundator miasta osobiście doglądał budowy najważniejszych obiektów: zamku, kościoła, cerkwi, a pod jego nieobecność czyniła to jego żona  Regina z Herburtów. Stanisław Żółkiewski zginął w trakcie odwrotu po nierozstrzygniętej bitwie pod Cecorą w roku 1620 i od tego czasu wdowa nadzorowała prace budowlane w mieście.

zdjęcie z wycieczki

Żółkiew była miastem wielokulturowym i wielowyznaniowym. Taki charakter miały niegdyś te ziemie. Świadczą o tym wzniesione obiekty i kultura mieszkańców. Niemal wszystkie zabytki skupiają się wokół rynku. Część uczestników wycieczki z pilotem udaje się do kolegiaty, część pozostaje przy zamku. Kolegiata Królowej Niebios oraz św. Wawrzyńca i św. Stanisława to najcenniejszy zabytek Żółkwi. Zbudowano ją w latach 1606-1618 dzięki fundacji założyciela miasta. W krypcie kolegiaty pochowano w dwóch sarkofagach szczątki Stanisława Żółkiewskiego, Jana Żółkiewskiego Zofii Daniłowiczowej, Stanisława Daniłowicza i Jakuba Sobieskiego – ojca króla Jana III. Żółkiewska kolegiata nazywana była i jest skarbem polskich pamiątek narodowych. Kolegiata i krypta często odwiedzane są przez Polaków.

zamek Żółkiewskich

Kolejnym zabytkiem jest zamek Żółkiewskich. Był niegdyś wspaniałą rezydencją magnacką. Został wzniesiony w latach 1594-1604 r., w roku 1740 przebudowany w stylu rokokowym. Różne były jego losy za czasów austriackich, podczas I i II wojny światowej. Najczęściej ulegał degradacji (dewastacji). W roku 1945 zamieniony został na koszary wojskowe. W latach 1972-1976 odbudowano budynek frontowy, a pozostałe obiekty wymagają odnowy. Za 10 hrywien można wejść na dziedziniec zamku, aby uruchomić wyobraźnię i ujrzeć go w okresie świetności. Mam wrażenie, że od roku 2011, kiedy to po raz drugi zwiedzałem Żółkiew, nic się nie zmieniło, nie uległo poprawie. Zamek mógłby być wspaniałą wizytówką tego miasta, ale jeszcze nim nie jest.

kościół Dominikanów

Godnym uwagi turystów jest też kościół i klasztor Dominikanów. Niektórzy z nas wchodzą tylko za mury otaczające obiekty. Fundatorką kościoła i klasztoru była kasztelanowa krakowska Teofila z Daniłowiczów Sobieska, wnuczka Stanisława Żółkiewskiego, matka przyszłego króla Jana III (Sobieskiego). Świątynię wzniesiono w intencji syna fundatorki Marka, ściętego z rozkazu Chmielnickiego po bitwie pod Batohem. Wewnątrz świątyni zachował się nagrobek Teofili i Marka. W latach 90-tych XX wieku obiekt przekazano cerkwi greckokatolickiej. W rynku wznoszą się te mury synagogi, która oczekuje na odbudowę.

synagoga czeka na odbudowę

Kilkugodzinny pobyt w Żółkwi zupełnie wystarczył na zwiedzenie jej zabytków. Na zakończenie wizyty w Żółkwi wymieniamy złotówki na hrywny i ruszamy do Lwowa. W trakcie jazdy już za murami miasta, podziwiamy piękną cerkiew drewnianą Trójcy Świętej z 1720 roku, wspaniały przykład drewnianej sztuki sakralnej. Przed nami Lwów.